Z eurogier graliśmy dwa razy w Terra Mistica (raz wygrałem, a raz wręcz przeciwnie) i 1/2 raz w Eufrat i Tygrys ale na razie stwierdzam, że gra mi nie pasuje. Zobaczymy co będzie z nią dalej.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą D - Day at the Omaha Beach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą D - Day at the Omaha Beach. Pokaż wszystkie posty
sobota, 16 maja 2015
Grane było...nadrabianie zaległości.
Coś tam nadrobiłem. Z gier jedno osobowych zagrałem w D Day at the Omaha Beach (wygrałem i to zacnie), D Day at Tarawa (skończyłem przed czasem, trzeba to potraktować jako grę szkoleniową) i w Kircholm 1605. To moje drugie i ostatnie do niej podejście. Zła nie jest ale za dużo przy niej grzebania się i rzucania kostkami.
wtorek, 23 września 2014
Niedokończony D Day...
Grałem w wersje z udanym bombardowaniem, ulepszoną niemiecką reakcją i z działaniem dodatkowych własności kart od 12 tury...
Niestety gry nie dokończą bo miałem zbyt długie przerwy pomiędzy podejściami, tak, że zrezygnowałem z kontynuowania gry.
Ale wyszło ciekawie...aż za. Niemcy utworzyli stabilny front, a następnie zaczęli organizować drugą linie. Problem z tym jest taki, że na oryginalnych zasadach gry forsowanie takiej linii to pewna śmierć. Gdyby chociaż czołgi mogły robić "barrage" przeciw nieujawnionym kompanią niemieckim, lub takim, które są zakryte ale już strzelały:
Niestety gry nie dokończą bo miałem zbyt długie przerwy pomiędzy podejściami, tak, że zrezygnowałem z kontynuowania gry.
Ale wyszło ciekawie...aż za. Niemcy utworzyli stabilny front, a następnie zaczęli organizować drugą linie. Problem z tym jest taki, że na oryginalnych zasadach gry forsowanie takiej linii to pewna śmierć. Gdyby chociaż czołgi mogły robić "barrage" przeciw nieujawnionym kompanią niemieckim, lub takim, które są zakryte ale już strzelały:
wtorek, 26 sierpnia 2014
Drugi, normalny, zwycięski D Day.
A w ogóle trzeci zwycięski.
Trochę się zawiodłem...zagrałem w normalną wersję D Day at the Omaha Beach i uzyskałem 28 punktów, co dało mi zwycięstwo w już w pierwszej części gry...i nie dopuściło do drugiej. Jak widać na załączonym obrazku sztab 16 pp już gotowy do rozwinięcia a tu pełny sukces. Z tych nerwów zacząłem eksperymentować z grą z udanym bombardowaniem, ulepszoną reakcją niemiecką i z czołgami...na razie początek.
A tu zdjęcia z udanej gry:
Trochę się zawiodłem...zagrałem w normalną wersję D Day at the Omaha Beach i uzyskałem 28 punktów, co dało mi zwycięstwo w już w pierwszej części gry...i nie dopuściło do drugiej. Jak widać na załączonym obrazku sztab 16 pp już gotowy do rozwinięcia a tu pełny sukces. Z tych nerwów zacząłem eksperymentować z grą z udanym bombardowaniem, ulepszoną reakcją niemiecką i z czołgami...na razie początek.
A tu zdjęcia z udanej gry:
sobota, 9 sierpnia 2014
D Day at Utah Beach - II raport z bitwy, część II
Pełen sukces. Operacyjne zwycięstwo. Przy bardzo małych stratach siły amerykańskie parły na południe powiększając przyczółek. 1 DP straciła 3 kompanie piechoty, 29 DP 4 kompanie, poległy też 2 kompanie rangersów i 2 czołgów.
56 punktów: 16 za otwarcie 4 wąwozów, naście za artylerie i czołgi za stałym lądzie, 30 coś za punkty terenowe.
O zwycięstwie niewątpliwie przesądził początkowy ostrzał i bombardowanie. Większość WN została wyeliminowana, tak więc piechoa przy mały stratach mogła przeć w górę.
Wydaje mi się że grając w ten wariant lepiej dołożyć usprawnioną reakcje Niemców, żeby nie było za łatwo.
56 punktów: 16 za otwarcie 4 wąwozów, naście za artylerie i czołgi za stałym lądzie, 30 coś za punkty terenowe.
O zwycięstwie niewątpliwie przesądził początkowy ostrzał i bombardowanie. Większość WN została wyeliminowana, tak więc piechoa przy mały stratach mogła przeć w górę.
Wydaje mi się że grając w ten wariant lepiej dołożyć usprawnioną reakcje Niemców, żeby nie było za łatwo.
piątek, 8 sierpnia 2014
D Day at Utah Beach - II raport z bitwy, część I
Ostrzał z morza i bombardowanie z powietrza udało się perfekcyjnie:
Amerykanie dzielnie prą do przodu. Straty bardzo małe, artyleria okrętowa cały czas wspomaga operacje:
Po 16 turze sytuacja wygląda tak:
Okopani Niemcy stawiają opór, zadają straty, zaczynają się cięższe walki nad plażą. Na razie straty symboliczne. Po jednej kompanii z dywizji, trochę artylerii, 2 plutony czołgów. Zdobyłem 31 punktów. Minus 10 z udane bombardowania daje 21 - gramy dalej!
Lądująca piechota spotyka się z mały oporem - chociaż, na odcinku 29 DP Niemcy strzelają:
Po 16 turze sytuacja wygląda tak:
Okopani Niemcy stawiają opór, zadają straty, zaczynają się cięższe walki nad plażą. Na razie straty symboliczne. Po jednej kompanii z dywizji, trochę artylerii, 2 plutony czołgów. Zdobyłem 31 punktów. Minus 10 z udane bombardowania daje 21 - gramy dalej!
czwartek, 31 lipca 2014
D Day at the Omaha Beach - I raport z bitwy
Postanowiłem sobie ułatwić życie i zagrałem w wersję, w której czołgi dobrze lądują na plaży.
Nie często w 2 giej turze plansza wygląda tak:
Nie często w 2 giej turze plansza wygląda tak:
Pomimo obecności czołgów wiele następnych tur to mozolne pchanie się do przodu:
Przełomowa okazuje się tura 10, chociaż w 9 poniosłem spore straty:
Koło tury 12 krystalizuje się plan dalszego natarcia:
Czyli... E - 3 tylko zająć wszystkie WNy, nie posuwać się dalej, udrożnić dla ruchu E - 1 i stamtąd atakować St. Laurent, D- 3 udrażniać dopiero po zajęciu ww. miasteczka, które ma być atakowane równocześnie przez siły 29 DP z drugiej strony. D - 1 udrożnić dla ruchu i atakować stamtąd na zachód, poza plansze.
Nie wszystko udało się zrealizować.
Zbyt duże siły zostały zaangażowane na odcinku E-3. Do końca gry utknął tam nawet sztab pułku:
St. Laurence zostało w zasadzie zdobyte, ale i tak jedna kompania została tam do samego końca i zadał mi spore straty. Udało się na szczęście trafić na dwie kompanie bez zdolności flanking i je zniszczyć.
Tu sukces przy D- 1: jar udrożniony, wojska amerykańskie poszerzają przyczółek:
I widok całości po upływie ostatniej tury:
Niestety po podliczeniu punktów okazało się, że osiągnąłem zaledwie Tactical Deafet. Cóż. Do następnej gry!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

